Archiwum dla Sierpień, 2014

I’ll never be the same if we ever meet again.

Posted in Inni panowie, Smutki codzienności on Sierpień 19, 2014 by emerencjanna

Być może powinnam dopuścić wreszcie do siebie myśl, że nie jest mi pisane szczęśliwe życie z kimś i że każdy kolejny mężczyzna, z którym mi nie wychodzi czy raczej nawet nie udaje mi się zacząć, służy wyłącznie temu, aby mi to uświadomić. Pewnie zostanę tym czarnym charakterem rodem z tandetnego filmu obyczajowego, który w finale za karę zostaje sam jak palec, otoczony słodkimi jak ulepek parami złożonymi z facetów, których kochał i kobiet, których nienawidził. Oni będą się do siebie wiecznie uśmiechać, chodzić za rączkę do modnych knajpek, płodzić sobie równie słodkie dzieci, a ja pozostanę sama sobie sterem, żeglarzem i okrętem, w długie zimowe wieczory mając za towarzysza co najwyżej fotel i pilot od telewizora, nieustannie zadając sobie jedno pytanie: „Co ze mną jest nie tak?”. Wiem, że wszystko można podsumować tą pocieszającą formułką, że to oni są ślepi, głupi i nie potrafią docenić tego, co w człowieku jest najważniejsze. Ale wszyscy? Każdy, co do jednego, z tych, którym zdecydowana byłam oddać serce i całą resztę? Stanowczo za duży zbieg okoliczności.

Po każdym następnym rozczarowaniu obiecuję sobie, że to już koniec, nigdy więcej nie stracę głowy dla kolejnego dupka, który tylko mnie zrani i nie da mi nic poza tym. Tylko po to, żeby potem powtórzyć własne błędy, niczego się na nich nie ucząc.

Nie wiem, co takiego złego ci zrobiłam, panie Szpilo, że tak mnie pokarałeś.