Weselne dzieci?

 
Dzisiaj będę okropna jak nigdy, zaręczam wam. Ogromne pokłady wredności muszą jakąś drogą wypłynąć, bo wybuchnę i będzie problem.
 
Pani Kaprawooka jest w ciąży. Oczywiście ze swoim mężem, niejakim Kociookim. Fantastycznie, nieprawdaż? Nie wspominałam jeszcze o tym, ale pani Czarnulkowa Miss także jest w ciąży, jakkolwiek bardziej już zaawansowanej i pewnie za niedługi czas urodzi swojemu małżonkowi Czarnulkowi, tutaj zwanemu czasem też dwulicową szmatą, potomka. Jeśli dodam jeszcze, że dzieciaków podorabiało się sporo moich dalszych, nigdy nie wymienianych tu znajomych, to komentarz może wcisnąć się na usta sam – baby boom.
 
Może jestem głupia, może dziwna, a może po prostu zazdrosna (do tej wersji bym się przychyliła), ale zupełnie, totalnie tego nie rozumiem i podobnie zupełnie i totalnie mi się to nie podoba. No cóż. Naturalna kolej rzeczy, nie poradzę nic. Pewnie jak z rok poczekam, to się dowiem, że siksa Archiego (niejaka Ania, jak się ostatnio dowiedziałam) też zaszła. Jak się domyślam, najpierw pójdę się pochlastać – oczywiście w metaforycznym sensie tego określenia, bo kto by się tak za jakiegoś barana chciał ciąć? – a później pocieszę się myślą, która zawsze mi poprawia humor w takich sprawach. A brzmi ona tak: od tej ciąży/tych ciąż dostaną takiej nadwagi i rozstępów, że nawet ci ślepi idioci, których udało im się zaobrączkować, nie będą mogli na nie patrzeć 😈
Gwoli jasności – ja lubię rodziny. Lubię dzieci i chcę je kiedyś mieć (o ile znajdę jakiegoś sensownego tatusia). Ale, u licha, to chyba naturalne, że wścieka cię potomstwo, które twój niedoszły w mniejszym lub większym stopniu amant spłodził z inną babą? I tak, współczuję synkowi/córeczce Czarnulków. Bo biorąc pod uwagę geny rodziców ma wielkie szanse na to, że z wiekiem zrobi się okropnie brzydki/a.
Advertisements

komentarze 2 to “Weselne dzieci?”

  1. Tak, to w pełni normalne 😉
    Swoją drogą jeśli musisz wylać trochę wredoty, to dzielisz się nią również z przyjaciółką/dobrą kumpelką?

  2. A to różnie. Ostatnio sobie odpuszczam. Mają dość swoich problemów, to co ja będę im swoje dokładać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: