Coś na rzeczy

Zgodnie z przewidywaniami, po takiej fali wrednej radości złapał mnie niesympatyczny dołek. Nagle wszystko to, na co zwykle człowiek stara się nie zwracać uwagi i co nie rzuca się tak w oczy, zaczyna niemiłosiernie wkurwiać. Krzywe ryje, pedalskie grzywki i podwójne podbródki znienawidzonych osób. Kto wie, kluczowym powodem może być to, że od kilku dni trwam w pewnej takiej niepewności, czy aby czasem Buła z Magdą nie wywinęły mi numeru w iście patusiowym stylu. Albo stało się coś, o czym boją się mi powiedzieć. Tak czy siak… no żesz kurwa, tylko tego mi trzeba, naprawdę. Mam nadal nadzieję, że wszystko się wyjaśni, bo to w sumie do nich nie pasuje. Nie wiem, czy to dobrze, ale czekam, aż same się odezwą. Ja już się nałaziłam za nimi. Tryb wrednej małpki włączony. Ale to mało istotne póki co, bo już się namartwiłam na zapas. A nuż się okaże, że bez sensu?

W każdym bądź razie chciałam tylko ogłosić, że sprawa dziwnego zachowania Szpili nabiera rumieńców. Wstaje bladym świtem, podczas gdy zawsze spał minimum do południa. Pije, a zawsze uważałam go za abstynenta. Co myślę na ten temat, wyśpiewa w refrenie pani Frida. Tak. Ta z ABBY.

Frida – I know there’s something going on

Trochę mi go chyba nawet szkoda. Ale z drugiej strony, to jest z nim jak z firmą w reklamie Plusa – wyjdzie mu na zdrowie. Byleby tylko nie popadł w alkoholizm. Przez taką pindzię nie warto. Taki gość jak on, gdy postawi się do pionu, znajdzie sobie o wiele lepszą. Albo i nawet kilka o wiele lepszych. I przynajmniej będzie je miał za co złapać…

Advertisements

komentarze 4 to “Coś na rzeczy”

  1. Ładna pogoda jest, wakacje (jeszcze), szkoda czasu na bycie wkurwioną 😉

  2. Gumior dobrze prawi, poza tym może kopnij się do jakiegoś baru/klubu/pubu z koleżanką (inną od tych ze wpisu) na nockę, to zawsze świetnie rozładowuje wkurwa 😉

  3. Kiedy mnie o Szpilę chodziło. Reszta tylko przy okazji 😀

  4. Ale właśnie o to chodzi, że nie ma co być przy okazji 😉 Bo doskonałe podsumowanie jeśli chodzi o Twojego kolegę to zawarłaś sama w ostatnich 3 zdaniach 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: