Sawantka

Chciałabym wszystkich uroczyście o czymś poinformować. Doszłam do wniosku, że jestem emocjonalną sawantką.

Sawant. Z francuskiego „savant” – „uczony”. Genialny głupiec, genialny idiota. Osoba z jednej strony upośledzona, z drugiej posiadająca zdolności w stopniu genialnym.

Tyle suchej definicji, bo może nie każdy słyszał to słowo… Ja osobiście poznałam je dwa, może trzy dni temu, a dzisiaj zdałam sobie sprawę, jak bardzo pasuje do mojej sytuacji. Bo potrafię być wspaniałą osobą, która potężnie przeżywa pozytywne uczucia, rozsiewając wokół siebie dobrą energię, zaraża optymizmem innych i kocha jak nikt na świecie. Ale nie umiem tego okazać od razu. Potrzebuję osoby, którą uznam za „swojego”. Z którą moim zdaniem odnajduję wspólny język. Stwierdzenie „moim zdaniem” jest tu jak najbardziej na miejscu. Ale i to nie wystarcza. Nawet, jeżeli mam taką osobę, nawiązujemy jakiś konktakt, niby wszystko zaczyna się układać, to ja „zacinam się”. Nie potrafię podjąć się zrobienia najprostszego gestu, wydaje mi się on być czymś cholernie, ale to cholernie trudnym. Nie daję rady ogarnąć tak jak trzeba najjaśniejszych sytuacji. Umiem brnąć w uczucia „niepraktyczne”, „od święta”, a nie umiem opanowywać i rozumieć tych „codziennych”. Jestem jak dzieciak. Dzieciak we mgle.

Coraz częściej czuję się samotna między ludźmi.

Ale poza tym jest dobrze. Wreszcie przyszło upragnione lato…

Advertisements

komentarzy 7 to “Sawantka”

  1. Im lepiej sama się poznajesz, tym bardziej możesz się kształtować. Może uda Ci się zmienić to, co Ci się w sobie nie podoba.

  2. Nie masz chyba 120 lat, tażke na zmiany za późno nie jest ;P

  3. Im lepiej sama się poznajesz, tym bardziej możesz się kształtować. Może uda Ci się zmienić to, co Ci się w sobie nie podoba.
    +1

  4. Niby tak, ale to dosyć upierdliwe jest w praktyce…

    P.S. Nie wiem, czemu ten komentarz wylądował mi w spamie…

  5. A może po prostu potrzebujesz kogoś kto się w Tobie zakocha nawet gdy nie wykonasz tego gestu, gdy się zatniesz? A może przy tym właściwym ‚Księciu’ nie będzie to dla Ciebie problemem?

    A moja najważniejsza rada jest taka – nie słuchaj dobrych rad od dobrych ludzi którzy pragną Ci bezinteresownie pomóc (bo zawsze mają w tym swój własny interes). Wiem z doświadczenia, że takie rady mogą Cię ‚upośledzić’ emocjonalnie…

  6. Może tak. Ale z drugiej strony zostawianie wszystkiego tym, którzy akceptują taki stan rzeczy, kończy się najczęściej tym, że lgną do mnie ludzie, którzy wywołują we mnie odrazę… Grunt to chyba jednak stopniowo, ale sukcesywnie się ogarniać. Taki Książę może być ku temu dobrą motywacją.

    Dobra rada nie jest zła, pod warunkiem, że zachowa się przy tym rozum i wolną wolę. Mnie osobiście zastosowanie się do kilku, a odrzucenie tych, co do których miałam wątpliwości, trochę pomogło… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: