On my mind.

To nieprawdopodobne, z jaką siłą to potrafi wrócić.

Dochodzę do wniosku, że za dużo marzę o tym, co mogłoby być, a za mało robię, żeby mogło się zdarzyć naprawdę. I że to nie skończy się dobrze.

 

 

Myslovitz – Z twarzą Marylin Monroe.

Advertisements

komentarze 3 to “On my mind.”

  1. Chyba wiem co czujesz, ale przyznam szczerze, że tak naprawdę „spokój” poczujesz dopiero kiedy mu to powiesz, niezależnie od jego odpowiedzi. Wierz mi na słowo, wiem co mówię 😉

  2. Możliwe. Ale mnie się wydaje, że nie – powiedzenie mu to spalenie za sobą mostów. Chociaż ostatnio zaczynam się na poważnie zastanawiać, czy on już się czasem nie domyślił.

  3. Może i jest to spalenie mostów, ale jest to też (jak już pisałem – niezależnie od usłyszanej odpowiedzi) spora ulga, bo pozwala wiedzieć na czym się stoi, bez niepewności i bez zadręczania się. A tak czy siak, jeśli będziesz chciała, żeby się dowiedział co do niego czujesz będziesz musiała postawić wszystko na jedną kartę i mu to powiedzieć. A, no i jeśli się jednak domyślił, to może warto zacząć działać odważnie i zdecydowanie 😉 Tak czy siak, raz jeszcze, powodzenia 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: