Przez wzgląd na księżniczkę

Jakimkolwiek byś nie był skurwysynem i dwulicową szmatą, coś do ciebie czułam. I czuję nadal, nie oszukujmy się. Cierpiałam, gdy wchodziłeś na nową drogę życia. Kiedy wyszły na jaw twoje ciemnie sprawki. Ale nie mogę decydować o twoim życiu ani o twoich wyborach. Po prostu nie mam prawa. Nikt mi takiego nie dał i nie może dać. Tak więc nie pozostaje mi nic innego, jak przyjąć do wiadomości kolejną nowinę. Dla ciebie pewnie wesołą, dla niej tym bardziej. Najlepiej by było, żebym to zrobiła z godnością. Ale nie gwarantuję tego. Po prostu to może okazać się rzeczą ponad moje siły, kiedy staniemy twarzą w twarz. W końcu jestem tylko kobietą. Delikatną i wrażliwą, jakkolwiek bym nie pozowała na „babę ze stali”. Takie rzeczy zawsze bolą. Ciebie też by pewnie zabolało, ale przecież ty o niczym nie wiesz… Nawet się nie domyślasz. Cóż, sama postarałam się, żebyś się nawet nie domyślił.

Ale mimo to…

Boże. Dlaczego przydarzyło się to, co męczyło mnie dotychczas tylko w rzadkich, czarnych myślach? Dlaczego przydarzyło się tak szybko?

Dlaczego przydarzyło się w ogóle?…

Advertisements

komentarzy 9 to “Przez wzgląd na księżniczkę”

  1. Byłoby fajnie, żeby można było powiedzieć coś mądrego/pocieszającego w takiej sytuacji… ale wiem dobrze, że się nie da. Choć mimo wszystko trzymam kciuki, żebyś jakoś się trzymała i przyjęła to z godnością, skoro tak chcesz 😉

  2. Czy chcę? Bardziej po wałęsowemu – nie chcę, ale muszę.

    Ale pociesza mnie fakt, że nie o Księcia chodzi 🙂

  3. Głaszcze

  4. Jeśli nie o Księcia, to szczęście w nieszczęściu 🙂
    Jednakże lepiej, żeby nie było nieszczęścia 😉

  5. @uth – podziękował 🙂
    @archlich – wiadomo, że lepiej. Ale, cytując klasyka, „life is brutal and full of zasadzkas” 😉

  6. W sumie to każda rzecz, która przydarza nam się w życiu nas kształtuje. Bez nieszczęść nie byłoby prób charakteru 😉

  7. Black Ops Says:

    Shit happens.

    Za każdym razem staram się przypominać sobie, że ten blog to głównie wentyl dla negatywnych uczuć – i że nie jesteś ciągle sfrustrowaną i złą dziewczynką, tylko tu tak to wygląda.

    Inaczej można by Cię oskarżyć o zarażanie depresją 😉

  8. Za to jak długo nie ma wpisu, to nie wiadomo czy się cieszyć (brak negatywnych uczuć Autorki ;)) czy martwić (że nie ma wpisu, który zawsze jest ciekawy).

  9. @Black Ops – oj, bo się obrażę 😛
    @archlich – mówisz i masz, zaraz coś tu się objawi 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: