Inaczej jest.

Znowu się zaczęło.

Ogarnęła mnie niewyrażalna tęsknota za jego obecnością. Obrzydliwe wręcz pragnienie dotyku, przytulenia. Pragnienie. Tak. To dobre słowo. Mogłabym powiedzieć, że nawet pożądanie. Na odległość.

Wiem, że to idiotyczne. Ale dzisiaj czuję się jakoś szczególnie samotna i słaba na tym wielkim, głupim świecie. I w tym zimnym łóżku, do którego położę się spać za parę godzin.

Musiałam komuś się wygadać. Padło na Mimi. „Pocieszyła” mnie, że u niej taka sytuacja z „tym najważniejszym” trzymała dwa lata. U mnie dwa mijają właśnie w tym miesiącu. Śmieszne. Chociaż chyba jest pewna różnica. Oni byli bliżej. Już na samym początku mieli układ, do którego ja… a może my?… w każdym razie który jest dopiero teraz. I w dodatku nie mam pewności, czy jest naprawdę, czy tylko sobie znowu coś uroiłam.

Czuję, że dzisiaj po prostu muszę się napić. Czyli będzie tak, jak najbardziej „lubię” – wanna, alkohol i śpię.

Reklamy

Komentarzy 5 to “Inaczej jest.”

  1. Tylko się nie utop w tej wannie(wbrew pozorom to nie żart).

  2. Hehe. Spokojnie – najpierw wanna, dopiero po niej alkohole 😉

  3. Z doświadczenia – nic na szybko bo to zdecydowanie nie popłaca o czym sie kilka dni temu przekonałem ;] A wiem, że to w pewnym momencie przychodzi do głowy 😉

  4. Cóż, zakochałaś się 🙂 Będzie dobrze, teraz już z górki :tak: A w samotne wieczory weź lapka do łóżka, bo w necie szybko czas leci i nie jesteśmy tacy samotni 🙂

  5. Tylko, że ja nie mam „lapka” – bida w mieście 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: