Oh, no!

Archlich, za szybko mi pożyczyłeś.

Nigdzie nie jedziemy. Buła w szpitalu, Magda nie chce. Jedyne pocieszenie jest takie, że nie wpadnę na Sindbada i ten problem mam tymczasowo z głowy.

Swoją drogą to dość marne pocieszenie, bo zamiast konfrontacji z Sindbadem będę miała starcie z Księciem. Teraz już nie będzie mógł spieprzyć bez słowa wyjaśnienia.

W dodatku ostatnio zwaliło się na mnie morze wszelakich komplikacji. Stanowczo za dużo jak na moją biedną głowę. Jak nie urok, to sraczka, za przeproszeniem.

Reklamy

Komentarzy 7 to “Oh, no!”

  1. Po dłuższej przerwie… Powodzenia dziewczyno bo jeśli chodzi o komplikacje to jest nas dwoje 😉

  2. Po prostu komplikacje to nasza specjalność 😛

  3. Swięte słowa 🙂 A Ty czekałaś na Mikołaja, że o tej porze jeszcze dodawałaś komentarze? 😀

  4. Ja całe życie czekam na Mikołaja i nigdy cham nie przyszedł 😛

  5. Może jeszcze kiedyś przyjdzie… a może w inny dzień niż 6 grudnia 😉

  6. Może…

    Kurczę. Kto mi wyjaśni, dlaczego Twój ostatni komentarz wylądował u mnie jako spam? 😮

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: