Dwie pieczenie na jednym grillu

Bo będzie o dwóch rzeczach na raz. Czasem jednak lubię pójść na łatwiznę 🙂

 

 

I

Tak. Jestem niecierpliwa i wszystko muszę mieć już, teraz. Od małego tak mam. I dlatego dręczy mnie niesłychanie jedno pytanie: dlaczego jego cholerna Książęca mość nadal się nie odezwał? Z drugiej strony odzywa się ni to racjonalizm, ni to czarnowidztwo. Może wkurzył się na to wszystko, pojechał do rodziców do zupełnie innej części Polski i „da głos” bliżej końca wakacji. Może posiał moje namiary i nie ma jak się odezwać. Może przeginam.

 

II

Ostatnio też zastanawia mnie inna rzecz. Czy w przyjaźni jest miejsce na coś takiego, jak „pięknym za nadobne”. Bo zbliża się, wielkimi krokami, pewna ważna dla mnie rzecz i przypomniało mi się, jak to pół roku temu też czekałam na coś bardzo ważnego i jedna osoba wszystko spieprzyła (wypłakiwałam się wtedy w notce o wymownym tytule „Głęboki bezsens” – podaję linka, bo może treść przybliży powagę sytuacji). Myślę, że teraz mogę to powiedzieć – tą osobą była Pati. Moja ponoć zdeklarowana przyjaciółka. Sam fakt, że to za jej sprawą moje plany poszły do diabła, może nie byłby taki rażący, gdyby wynikał z nieświadomości i gdybym to magiczne słówko „przepraszam” usłyszała od razu. A tak cała sytuacja wyniknęła z – nie przymierzając – głupoty Pati, a przeprosiny otrzymałam dopiero po wyraźnej sugestii z mojej strony, że mi się one należą. I tak sobie teraz myślę – złośliwie odpieprzyć jej identyczny numer, żeby zobaczyła, jak to boli i żeby raz na zawsze zapamiętała sobie, że tak się po prostu nie robi? Ale nie wiem, jak ona zareaguje. Może się okazać, że w ten sposób pozbędę się przyjaciółki. Nieodpowiedzialnej, trochę niedojrzałej, ale której jednak coś zawdzięczam. Z drugiej strony czuję przez skórę, że jeżeli pozostawię tamto wydarzenie bez żadnej riposty, może się to skończyć tylko w jeden sposób – kolejnym takim „wyczynem” mojej drogiej przyjaciółeczki. Może nawet bardziej dla mnie bolesnym (chociaż już tamto bolało, że chuj).

I weź bądź tu mądry.

 

Advertisements

komentarzy 14 to “Dwie pieczenie na jednym grillu”

  1. Black Ops Says:

    A nie lepiej pójść do niej w krytycznym momencie i powiedzieć, że „widzisz, mogłam zrobić tak jak Ty pół roku temu, żeby Ci coś wytłumaczyć, ale przecież jesteś moją przyjaciółką i nie będziemy sobie takich numerów wykręcać, prawda?”

    W sensie, litości – „forgive, but not forget”. Oko za oko wyszło z mody jakieś 1979 lat temu…

  2. Ale jeśli do niej tylko pójdzie i powie, to owa Pati może tego zbyt mocno nie odczuć. Na pewno słabiej, niż emerencjanna wtedy.
    Przyjaciele są bardzo ważni, ale trzeba też dbać o siebie. Jak to ktoś ładnie powiedział, wystarczy chwila nieuwagi i spuszczone spodnie, żeby ktoś nieżyczliwy dobrał się nam do dupy.

  3. @Black Ops – i to by było nawet rozwiązanie, tylko cholera – może być tak, jak Archlich mówi. Ona może tego jednak nie chwycić.

    Tak się tylko zastanawiam – to uroki posiadania młodszych przyjaciółek czy zły wpływ panny Dusi?

  4. Black Ops Says:

    Może, może… jakoś po prostu nie przemawia do mnie koncepcja, że szokowa terapia wcieleniowa cokolwiek pomoże – raczej spapra znajomość, bo wyjdziesz na mściwą sukę i tyle, pardon my french. A podstawa… to nie spuszczać spodni.

  5. Dla przyjaciół mamy zawsze spuszczone spodnie.

  6. Black Ops Says:

    Ja to co najwyżej dla przyjaciółek, ale to już też dawno i nieprawda…

  7. No to teraz tylko zostaje pytanie, czy lepiej być mściwą suką, czy miękką szmatą, którą każdy może pomiatać. Albo czy jest coś pomiędzy.

  8. Black Ops Says:

    Idąc tropem Archlicha, pomiędzy to leży upuszczone mydło…

  9. Zmień laya, bo ten coś nie siepie, nie wiem czy tylko u mnie wszystko jest białe, czy u innych też 😦

  10. dobra już jest oki, to mój lap się chrzani.. trzeba będzie po 2 latach przeinstalować system :/

    A poza tym, głowa do góry dziewczyno – nie wiem wyjedź gdzieś daleko, może na drugi koniec Polski, poznaj nowych przyjaciół i zakochaj się w nowym chłopaku 🙂 Ja też w tej chwili cierpię, ale to dlatego, że jestem nieśmiały i brak mi odwagi.. no i trochę nudny też 😉 W sumie moja wina..
    Ale olewam to – samotność też może być piękna 🙂

    pozdr.
    pit

  11. Black Ops –> to wtedy nie jest pomiędzy, czyż nie? 😉
    piterekd –> u mnie jest czarne.

  12. „Nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne” 😀

    @ Pit – ja nie będę czmychać jak tchórz tylko dlatego, że moja przyjaciółka jest dupa, a mój luby… też jest dupa 😛

  13. Rozumiem i szanuję za odwagę 🙂 Ja niestety nie mogę uciec, ale może za miesiąc, dwa wszystko się odmieni..

  14. Będzie musiało. Trzeba to załatwić tak, żeby nie dać innej opcji do wyboru 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: