Alleluja.

Dziwnie na mnie działa ten okres okołoświąteczny. Niezależnie od tego, które to święta się zbliżają.

Dzisiaj, krążąc po kuchni i szykując specjały na jutro wyobraziłam sobie pewną sytuację. Archie wchodzi do mojej kuchni i zaczyna krążyć, lustrując garnki. Ja oczywiście reaguję jak typowa gospodyni, wyganiając go, bo przeszkadza. To sytuacja czysto fikcyjna, niestety.

Lubię święta, chociaż trochę mnie męczą. Z jednej strony właśnie z powodu braku bliskiej osoby (poza rodziną), z którą można byłoby dzielić radość płynącą z nich. Ba, która mogłyby przecież być źródłem tej radości. Bo czy jest coś weselszego na Wielkanoc czy Boże Narodzenie niż bliskość ludzi, na których nam zależy i którym na nas zależy?… Z drugiej strony zaczynam wtedy szczególnie tęsknić za dawnymi, beztroskimi czasami. A kiedy po kilku świątecznych dniach „wkręcania” się w świat przeszłości człowiek musi wracać do „realu”, to trochę boli.

 

Dlatego z okazji świąt Wielkiej Nocy chciałabym wam życzyć przede wszystkim miłości. Bo ona zapewnia właściwie wszystko. Zdrowie, szczęście, zadowolenie z życia…

Kochajcie się. Kochajmy się. Nie tylko w ten świąteczny czas 🙂

 

Reklamy

Komentarze 4 to “Alleluja.”

  1. Tobie też wszystkiego naj!! 🙂

  2. Obyś miała z kim spędzić następne święta 😉
    I nie mówię tu o rodzinie 🙂

  3. Późno bo późno, ale szczere podziękowania za życzenia i w odpowiedzi też życzenia – jak najszybszego znalezienia Tego Jedynego i oby nikt nie stanął wtedy na waszej drodze 😉

  4. Dziękuję bardzo 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: