Złe dziewczynki nie wiedzą, gdzie iść.

Emi, chyba jednak jesteś strasznie głupia – pomyślałam sobie.

Dlaczego zawsze, kiedy sytuacja wymaga odrobiny siły, samozaparcia, zaciśnięcia zębów i brnięcia pod prąd, jakiejś szczególnej inicjatywy, muszę koniec końców „odpadać” niczym jakaś „miękka faja”?

Od kiedy pamiętam słabe, płaczliwe, użalające się nad sobą kobietki wiecznie będące ofiarami wzbudzały we mnie jakiś rodzaj pogardy. Jako młoda panienka z tęsknym zachwytem obserwowałam panie wolne, silne i zdecydowane, które absolutnie wiedzą, czego chcą od życia i od ludzi. Chciałam być taka jak one. A ostatnio mam wrażenie, że w gruncie rzeczy ja jestem nie lepsza od tych wiecznie zamartwiających się nad sobą na śmierć, chociaż staram się być babą ze stali, która jeśli ma miękkie serce, to musi mieć twardy tyłek. Totalny brak konsekwencji.

Nie zależy mi na miłości, przyjaźni i oddaniu każdego, kogo spotkam, ale z drugiej strony ciężko być niegrzeczną dużą dziewczynką, która grzeszy przede wszystkim dbałością o własny los. Niektórym się wydaje, że trzeba kochać wszystkich albo nikogo. I nie rozumieją, że czasem można mieć cały świat w nosie, a za parę konkretnych osób być gotowym do oddania własnej głowy. A już parę razy przyszło mi do głowy, co by było, gdybym ugięła się i zaczęła być taką, jaką chcieliby mnie widzieć inni. Źle ze mną. Zdecydowanie.

 

A tak z ciekawostek: wczoraj Mimi widziała się ze Szpilą. Zatęskniłam, cholera.

 

Advertisements

komentarze 3 to “Złe dziewczynki nie wiedzą, gdzie iść.”

  1. Black Ops Says:

    …dobre dziewczynki idą do nieba, złe dziewczynki idą na zakupy…

    Inna sprawa, że wspomniana „niegrzeczność” to chyba raczej właśnie -dbanie o swój własny los.- Albo absolutna negacja niniejszego, poprzez kontestację organizacji życia społecznego generalnie…

    Ale co ja tam wiem 🙂

  2. A może wiesz. Nie znam cię na tyle 😉
    Ogółem ciężko być dobrym, a złym jeszcze ciężej. Chyba.

  3. Hmm..

    Niech się dziewczynka o siebie nie martwi, lecz niech poszuka siebie w „siebie”.
    I niech dziewczynka oddycha świeżym powietrzem, bez toksyn złych energii ludzi którzy za drogę życiowa obrali uprzykrzanie i wskazywanie innym „właściwych” dróg życia.
    Niech dziewczynka, pamięta że z niektórych ludzi, podobnie jak z węgla można brać ciepło tylko wówczas gdy jest dobra wentylacja. Czad jest gazem bezbarwnym i bezzapachowym.

    Ojej.. ale się wymądrzam, przepraszam. 🙂

    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: