Depresja zimowa

Zima mi nie służy.

Czuję się totalnie pozbawiona energii, jakby ją ktoś ze mnie wyssał. Mam straszną ochotę zapaść w sen zimowy i obudzić się dopiero na wiosnę, jak życie wróci. A jeszcze lepiej – zostać obudzoną w stylu Śpiącej Królewny. Przez Księcia, Archie’go, Kociookiego albo jakiegoś innego znanego mi fajnego gościa. Nieistotne. Liczy się sam fakt. Buziaczek na dzień dobry to musi być naprawdę miła rzecz, szczególnie, gdy całuje ktoś naprawdę całkiem całkiem.

Reklamy

Komentarze 2 to “Depresja zimowa”

  1. Co by nie mówić – również nienawidzę zimy.
    Za to latem, kiedy wszyscy zdychają, bo jest gorąco, mogę normalnie żyć 😉

  2. Ja też zdycham. Ale z dwojga jakoś lepiej mi jest działać, gdy jest ciepło. A nawet za ciepło 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: