Die Ewigkeit

Chwila prawdy jednak została tymczasowo odwleczona. Wykonałam krok, ale drobniejszy niż przewidywałam. Metoda małych kroczków? Kto wie. Podobno taka jest skuteczna.

Chociaż nie poszło do końca tak, jakbym tego chciała. Mimi pociesza mnie, że będzie lepiej. I jednak jej wierzę. Mimo wątpliwości.

Zastanawiam się tylko, dlaczego wreszcie znajduję w swoim życiu osobę, która temu życiu może nadać głębszy sens, los stawia obok niej niepożądaną obstawę. Czuję się, jakbym waliła głową w szybę wystawową cukierni. Jakbym wciąż była z innego świata. Bo jestem. I czasem czuję, że zawsze będę… Nie wiem, w czym jestem inna. Może wydaję się gorsza? Może wydaję się głupsza? Może wydaję się brzydsza, odrażająco wieśniacka? Dlaczego, skoro taka nie jestem?

To boli, strasznie boli. Serce krwawi, ale zaszywam pęknięcie prowizorycznie zatrzaskami i walczę. Próbuję dogonić to, czego pragnę i co – jak sądzę – jest mi przeznaczone.

Biegnij, Emi! Nieważne, dokąd – biegnij po wszystko, co jest dla ciebie najważniejsze…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: